Od świąt do świąt

 

Słowa: Piotr Bukartyk
Myzyka: Witold Cisło

 

Kiedy przyjdzie, kiedy przyjdzie ten czas   nadzieja jak ogień co prawie że zgasł
Kiedy przyjdzie, kiedy przyjdzie jej czas na nowo zapłonie rozpali się w nas.

W mieścinie zbyt małej by od siebie czymś różniły się dni
Dziewczynom z żurnali mód zazdrości się ciut choć bez wiary w cud.
Lekarstwo na sny że ktoś tam się zjawi i zabierze cię stąd
To zbudzić się i utopić je w kawie i żyć od świąt do świąt.

Kiedy przyjdzie...

Podobno ten świat ze snu za dzień za dwa ma dotrzeć i tu
Najlepszą sukienkę włóż wyszykuj się bo czeka tuż tuż.
Za szczęście się w nim zapłaci tak samo jak za gaz albo prąd.
Dogadasz się z kimś i wydasz się za mąż by żyć od świąt do świąt.

Kiedy przyjdzie...

O Panie zza chmur chciej dostrzec ją i tych co tak mało chcą.
Jeśli usłyszysz ten głos spraw by do nich też uśmiechnął się los!

Kiedy przyjdzie...

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Joomla Templates by Joomlashack