Search

Log in






Lost Password?
News arrow Impressions arrow Impressions
Impressions
Hereby I present your wallpapers. I tried to interret what each of you meant creating them, just like they were works of art.

 

Niniejszym prezentuję Wasze tapetki. Pokusiłam się na z lekka żartobliwą interpretację Waszych wizji artystycznych, czyli tzw."co autor miał na myśli" :) a la krytyk sztuki:) Podobno takie interpretacje najbardziej zadziwiają właśnie autorów:) Tak jak Bjorna z ABBY kiedyś zapytali o czym jest tekst piosenki  "Visitors"  (faktycznie bardzo dziwny), na co on odpowiedział: "O tym o czym chce ten kto słucha:)" , czyli i tak zawsze każdy kto ogłada/słucha ma swoją wizję -  tu będą moje na temat  tapetek konkursowych. Jeśli szanowne Autorki chcą się do tego odnieść -  proszę -  może być ciekawe porównanie... Jeśli pozostali chcą napisać swoje interpretacje -  też chętnie zamieszczę...Taka zabawa:)
 
 

Agata ujęła KK ramki nadając swojej pracy charakter portretu czy starej fotografii. Ciekawe ujęcie samej twarzy Krzysztofa o bardzo smutnym, zamyślonym spojrzeniu. Jest w tym jakaś głębia i nostalgia. Portret, który mówi: "Hej, zobacz, za moją muzyką  jestem ja, czasem też smutny, jak ty."

 
 

Wizja Asi kojarzy mi się z ciężkimi czasami FC. Bo w tle jest pokój szary, jakby w trakcie remontu. Jednak zaskakująco KK jest uśmiechnięty i wcale nie przerażony tą sytuacją albo nieświadomy tego co się dzieje w tle? Jest w nim jakaś ufność, że choćby nie wiem co to przecież FC LOKATOR go nie opuści (nawet gdyby wszyscy inni to zrobili..). Ma racje, prawda?

 

 

Tapetka Gabry to jest dla mnie wizja KK  w świecie show biznezu. Słońce   złoto   sława   chwała   pieniądze- kontakty- sprzedaż siebie, żeby BYĆ widocznym i decenionym za wszelką cenę . To wszystko jest, dotyka ale nie przenika naszego Artysty.  "Nie, dziękuję, mam coś co jest dla mnie cenne, najcenniejsze, coś czego nie widzicie i nie zobaczycie, w moim  pokoju , i tego nikomu nie oddam bo przestałbym być sobą i przestałbym siebie szanować .", zdaje się mówić tutaj KK...

 
 

Marta przedstawiła według mnie bezgraniczne oddanie KK muzyce, najbliższym i nam -  słuchaczom i fanom. Wielka głęboka i szeroka jak ocean pasja dla muzyki w której z kolei odbijają się wszelkie uczucia dla najbliższych na świecie osób. Krzysztof poważny, zadumany, pod wrażeniem słuchający fal, nie tylko tych morskich, ale tych fal porozumienia i życzliwości, których on nigdy nie odtrąca (oj, poleciałam lekko w prywatną nutę..)

 
 

Monia, wydaje mi się, chciała zobaczyć KK na sposób romantyczny, ale on się jej do końca nie dał...Niby motylki, niby taki odblask zachodu słońca, ale postawa i mina jakby z innej bajki... Może Monia widzi w KK pewną dwoistość? Zresztą któż z nas jej w sobie nie ma? Albo z kolei to jest zobrazowanie pewnego buntu, który może Krzysztof ma w sobie przeciwko ciągłemu utożsamianiu go z takim spokojnym smutnym i romantycznym panem, a jego muzyki z łagodną muzyczką dla pań? Tak   chyba taka interpretacja mi tu najbardziej pasuje.

 


Ola ewidentnie zażartowała sobie. Mam kilka opcji: albo gdzie KK i jego muza tam wszystko się uspokaja, albo, jak Asia twierdzi:  Kiljański jest dobry na wszystko, no albo jest to żart na tajemniczość KK? W każdym razie forma sympatyczna i skuteczna - pamiętam pierwsze wrażenie jeszcze:)))

 

 
Joomla Templates by Joomlashack