Tegoroczna akcja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbywała się w Nowej Soli na stadionie przy LO, które miałam zaszczyt kończyć w ubiegłym stuleciu:). Występ KK był przewidziany na godzinę 17.00, ale rozpoczął się z opóźnieniem. Długo trwało zbieranie się ze sceny poprzednich wykonawców. KK ze swoją brygadą przyjechał przed 17.00. Po wyjściu z busa natychmiast został oblężony przez Nowosolan! Przyznaję, że nie miałam zamiaru brać udziału w tym oblężeniu:) Ale moja koleżanka uparła się na zdjęcie i autograf. Pod groźbą uduszenia mnie szalikiem ciągnęła mnie w stronę Artysty. Poddałam się.
Stoję więc grzecznie w chaotycznej kolejce. Nagle i nieoczekiwanie moja koleżanka krzyczy: "Przepraszam! Tu fanklub! Potrzebujemy zdjęcia do relacji!" . Dobrze, że nie dostałam zawału. Cwaniara! Mi ten chwyt nie przyszedł do głowy. Było mi bardzo miło, że KK na hasło fanklub zareagował błyskawicznie. W ułamku sekundy znalazłyśmy się przy nim. Nie było czasu na rozmowę, bo grupka pozostałych chętnych niecierpliwiła się. Krzysztof zdążył tylko powiedzieć, że ewentualną chwilę rozmowy wolałby po koncercie...Ale ja po koncercie miałam wracać do Wrocławia.
Przed koncertem we wrocławskim Teatrze Polskim KK zapowiadał: "raczej sobie nie potupiecie" . Za to teraz w Nowej Soli z powodu zimna trzeba było sobie tupać:) Na początku tradycyjnie wybrzmiało "I don' t know where life' s going" . Po "Is It You" nie zabrakło piosenki o podglądaczu, czyli "Lokatora". Z racji okresu poświątecznego mieliśmy okazję posłuchać kolęd oraz "Od Świąt do Świąt" . Żywe wykonanie "Gdy się Chrystus rodzi" zachęciło publiczność do podśpiewywania. A na koniec z dedykacją dla mieszkańców przyszedł czas na "Kołysankę" . Koncert niestety nie mógł być dłuższy, bo muzycy mieli bardzo napięty grafik. Z Nowej Soli jechali do Zielonej Góry i Sulechowa. I tak oto Krzysztof Kiljański z zespołem, występując w swoim rodzinnym mieście rozpoczęł działalność estradową 2006 roku. "Mam nadzieję, że spotkamy się wkrótce na pełnowymiarowym koncercie, jak już będzie cieplej - dodał piosenkarz i... już musiał wyjeżdżać na orkiestrowy występ do Zielonej Góry".
Po takiej informacji przeczytanej w gazecie nie pozostaje mi nic innego jak czekać do lata. Może do naszych cyklicznych imprez z okazji Dni Nowej Soli ? Jako mieszkanka Nowej Soli serdecznie zapraszam:)